Tysiące pasji i uspokojeń
sobota, 31 grudnia 2011

ŻYCZĘ WSZYSTKIM SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ,SPEŁNIENIA KAŻDEGO MARZENIA I PLANU ,WIECZNEGO UŚMIECHU, SERDUCHA PEŁNEGO MIŁOŚCI ,PORTFELA PĘKAJĄCEGO OD KASIORKI ,I OCZYWIŚCIE SZAMPAŃSKIEJ ZABAWY

00:03, lutka40 , inne
Link Komentarze (7) »
piątek, 30 grudnia 2011

UFFF - już po świetach .Pierwszy raz w życiu całe święta mieliśmy ""wychodne "" .W domu czyściutko ,w lodówce też ,pełen luzik .Tym samym mogłam poświęcić czas mojej ulubionej czynnośći tj czytaniu .Temat ostatnio przeze mnie totalnie zaniedbany z racji rewolucji życiowych i  braku czasu .Powolutku wszystko zaczyna toczyć się właściwym torem

Czas świąt to czas magiczny ,dlatego też nie sięgnełam po moją ulubioną tematykę czyli mroczne i ociekające krwią kryminały czy sensacje .Wybrałam książke ;;Przepis na małżeństwo doskonłe - Morag Prunty  z nadzieją na pozycję lekką ,łatwą ,przyjemną i taką po prostu babską .Jest ,i owszem lekka ,łatwa ,przyjemna ,ale temat taki trochę ciężkawy

Bo czy istnieje przepis na małżeństwo doskonałe ? Czy małżeństwo jako twór ,stwór ,wytwór ,instytucja ,związek - jak zwał tak zwał może punkt po punkcie czytać i stosować się do jakiegoś(  istniejącego lub też nie ) jedynie słusznego przepisu na udane małżeństwo i czy wogóle jakiekolwiek małżeństwo może być na na maksa doskonałe ?.Wątpię. Ile związków ,tyle historii ,problemów ,racji ,poglądów.Temat rzeka

Większości  z nas ,nie tylko zresztą  kobiet ,przemkneła  się pewnie kiedyś ,chwilę przed ,po, czy po kilku latach po ślubie myśl -co ja zrobiłam ,za kogo ja wyszłam( chociażby przy maleńkiej awanturze ) .Przecież to gbur ,brudas ,nieudacznik .Gdzie ja miałam oczy.Zaczynamy dostrzegać rzeczy wcześniej nie zauważane .Nagle nasz uroczy  ,miły ,wypielęgnowany ,szarmancki małżonek  zaczyna puszczać bąki ,obcina paznokcie w kuchni lub łóżku ,nie zakręca tubki z pastą ,nie opuszcza deski w toalecie .BARBARZYŃSTWO .RZECZYWISTOŚĆ .AWANTURY .ROZWÓD.Zdarza się też często ,że myślami wracamy do Rycha ,Zbycha tego przed naszym "kochaniem".Porównujemy w akcie rozpaczy i niestety często porównanie wychodzi na plus dla poprzednika .Bo bardziej kochał ,aparycja też jakby lepsza itp itd .Tak sobie ładujemy główki wyolbrzymionymi zaletami .Co z tego ,że nas zostawił dla innej ,znieważył oszukał ,że wylałyśmy wszystkie łzy.Utwierdzamy się w przekonaniu ,że tamten był jednak najlepszy.Taką mżonką żyła przez całe życie Barbara Niechcic z Nocy i Dni

Wystarczy chwila życiowej  nieuwagi ,aby nasze myśli, słowa drążyły skalę pomalutku ale skutecznie

Tak też jest w tej książce

Kilkadziesiąt lat  wstecz babcia Bernardine pisze pamiętnik .Zapisuje w nim przepisy kulinarne ,ale też osobiste notatki .Z nich dowiadujemy się jakie ciężkie miała dzieciństwo i młodość .Kilkoro rodzeństwa ,bieda ,śmierć matki ,wiecznie pijany ojciec .Uniesienie i wielka miłość ..Pierwsza miłość ,która na zawsze pozostanie w jej sercu i umyśle .Małżeństwo ze starszym dystyngowanym panem wbrew swojej woli .W tych notatkach zawarła całe swoje doświadczenie ,całą mądrość ,kolejne etapy swojego małżeństwa ,w którym nie ma chemii ,ale po czasie przychodzi poświęcenie ,wspaniałomyślność ,mądrość trud ,lojalność ,zaufanie ,zobowiązanie

Kilkadziesiąt lat pózniej jedyna wnuczka jedynej córki Tessa ,dobiegająca czterdziestki pani ,zajmująca się zawodowo sprawami kulinarnymi dochodzi do wniosku ,że nadszedł już czas .Czas na stabilizację ,na rodzinę .Zaciąga do ślubu pierwszego lepszego i oczywiście chętnego .Jeszcze przed ślubem trochę przytłumione przygotowaniami nachodzą ją myśli o  słuszności  swojej decyzji .Myśli ,zżyma się ,zyje obok .Z wybrankiem .Czuje ,że zrobiła żle ,że to nie to .Żyje dalej ,kocha się ,pielęgnuje ogródek ,gotuje dla męża .Czyta babciny pamiętnik i już patrzy, ale inaczej

Złote przemyślenia

''Jest też miłość innego rodzaju .Taka która skrada się powoli ,także człowiek nie od razu rozpoznaje w niej prawdziwe uczucie .Z każdym dniem przybiera na sile ,lecz na tyle nieznacznie ,że niemal niezauważalnie .Wreszcie wypełnia serce po brzegi i odtąd  nigdy już nas nie opuszcza ''

''Wielka płomienna miłość wybuchająca niczym fajerwerek równie szybko gaśnie .Uczucie długo rozpalane ,którego ogień wciąż troskliwie podtrzymywany ma znacznie większą szansę na przetrwanie ,dając przy tym więcej ciepła i czyniąc więcej dobrego .Jaka szkoda ,że tylko długie i ciężkie życie może człowieka nauczyć "

Z babcinego pamiętnika

- Powiedz mi ,że mnie kochasz ,moja jedyna Bernardine...

''Siedzialam więc dalej na brzeżku krzesła i przypatrywałąm się temu mężczyznie ,ktorego nigdy  nie kochałam ,mężczyznie z którym spędziłam całe swoje dorosłe życie i znacznie więcej lat ,niż dane mi było spędzić z rodzicami ,braćmi czy własnym dzieckiem .Mężczyżnie który był mi obcy,gdy go poślubiłam ,i który stał się moim najlepszym przyjacielem .Mężczyżnie przed którym skrywałam swe myśli i uczucia ,a który znał mnie lepiej niż ktokolwiek na świecie ''

Uderzyło mnie ,że nie zapytał ,czy go kocham albo czy kiedykolwiek go kochałam ,lecz poprosił ,bym po prostu wypowiedziała te słowa : ''kocham cię ".Teraz .Ten jedyny raz .To by mu wystarczyło ''

''Nagle to,czego nie potrafiłam się zmusić przez całe życie ,stało się bardzo proste .Przecież nie potrzebowałam go naprawdę kochać ,by zapewnić go o swojej miłośći .Wystarczyło wypowiedzieć te słowa

 ''W tej samej chwili doznałam olśnienia .Zapewniając Jeamsa ,że go kocham ,poczułam ,że tak jest naprawdę Choć nie mógł mnie już usłyszeć ...

''Powinnam mieć wrażenie ,że zbyt póżno dałam Jamesowi swoją miłość ,wszelako tak tego nie odbierałam .W drugiej  chwili jasności ,zrozumiałam bowiem ,że to James był miłością mojego życia .Och zgoda ,nie tą ,której niegdyś pragnełam i o ktorej potem marzyłam ,ale przecież pragnienia i marzenia niewiele mają wspólnego z życiem ,czyż nie ?.Wszakże to James był moim życiem ,moją rzeczywistością ,moją miłością .

''Miłość  może zamieszkiwać czyjeś serce i umysł i przybierać rozmaite formy .Moje uczucie do Michaela było istną fantazją ,wymysłem ,jeśli nie liczyć tych paru tygodni ... .To co czułam do Jamesa ,było trwałe ,i tylko takie uczucie się liczy na tym świecie : Miłość wymagająca poświęceń ,kompromisu ,dzielenia się z drugą osobą ,wytrwałośći .Taka właśnie jest PRAWDZIWA MIŁOŚĆ :namacalna ,trudna ,łagodna .Taka ,którą ma się na wyciągnięcie ręki ,która w razie potrzeby ratuje z opresji i ochrania ...Wyglądająca i pachnąca znajomo ,smakująca dobrze choć nie zawsze słodko ""

Ile w tych słowach mądrości życiowej ,ile głębokiego sensu .I tak jak mówi Bernardine nie fajerwerki ,ale długo podtrzymywany żar  daje ciepło ,na długo ,a dom stoi dopóty ,dopóki wytrzymają jego fundamenty .A nie ma solidniejszego fundamentu niż niż prawdziwa ,bo wypracowana latami miłość .

Szkoda tylko ,że czasmi trafi się na kogoś totalnie nie reformowalnego ,z którym jak w piosence Gawlińskiego dom szybko  traci sens ,ale szczęście widzieć staruszków trzymających się za rączki ,ze spojrzeniami pełnymi miłości i czułości .Długo pewnie musieli pracować żeby tak czuć i żyć i to jest piękne

Książka w sumie nie powala na kolana, ma dużo słabych punktów ale też dużo życiowej mądrości  , przyjemnie się ją czyta.Przy okazji można spojrzeć na swój związek troszkę inaczej ,może lepiej i skorzystać z kilku dość ciekawych przepisów

Ostatnio gustuję w takich maleńkich makaronach typu zacierka ,gwiazdki ,kwiatuszki muszelki .Im mniejsze jakoś lepiej mi smakują .Do tego obowiązkowo mielone Takie proste ,bez przytłaczających przypraw tylko dwie szalonki posiekane i podsmażone z dwoma ząbkami czosnku ,do tego odrobinę świeżo zmielonych ziół włoskich ,trochę sosu sojowego i smażonej cebulki ( płatki ),garść pietruszki  Uczta gotowa Przed dodaniem makaronu odłożyłam sobie trochę mięsiwa z myślą o bułeczkach które zrobię .Dziecie moje kochane poprosiło o pizzunie

http://pasjeiuspokojenia.blox.pl/2011/11/Male-pizzunie.html

Albo bliżej 

Potrzebujemy

450g mąki pszennej

2 łyżeczki drożdży suszonych

1 łyżeczka miałkiego cukru

150 ml bulionu warzywnego ( ja rozpuściłam rosół wołowy )

150 ml przecieru pomidorowego ( użyłam takiego z kartonika )

1 jajko rozstrzepane

Mąkę przesiać do miski .Wsypać drożdże z cukrem i dodać ,ugniatając,bulion oraz przecier pomidorowy

Ciasto zagniatać 10 minut na blacie lekko oprószonym mąką ,aż będzie gładkie ,włożyć do lekkoposmarowanej oliwą miski i postawić w ciepłym miejscu na 1 godzinę do wyrośnięcia .

Wyrośnięte ciasto podzielić na porcje ,z każdej rozwałkować na oprószonym mąką blacie kółka o średnicy około 18 cm Na połowie każdego łyżką nałożyć porcję nadzienia ,,nakryć drugą połową ciasta .Brzegi zlepić widelcem .Posmarować roztrzepanym jajkiem .Układać je na lekko natłuszczonej blasze do pieczenia ,piec 25 -30 minut w piekarniku nagrzanym do 220 C ,aż urosną i zrumienią się

Farsz wg uznania
 

,to przy okazji urwałam kawalek ciacha i zrobiłam takie a'la bułeczki ,dodając sera ,pietruszki ,pieczarek ,szczypiorku ,ogórasa kiszonego i ketchupu(( czyli ulubiony zestaw )..Wierzch posmarowałam rozmąconym jajkiem i posypałam czosnkiem rozgniecionym z tymiankiem  Nawet mężuś się załapał ,a podobno takiego dziadostwa nie bardzo lubi .Dziwne,bo w jakiś magiczny sposób znikneły i został pusty talerz.No dobra nie będę małostkowa

Mój maleńki makaronik

Tu robią się pizzunie

 A pod spodem rosły moje a'la bułeczki

środa, 28 grudnia 2011

Szczecin w tym roku wygląda pięknie ,a to tylko ułamek co można zobaczyć .Postaram się zrobić więcej fotek

 

 

 

 

Placuszki te zawsze robie na oko .Jedno moge powiedziec -uwielbiam je .Mieciutkie ,pelne jabluszek ,strzelajacych miedzy zebami ziarenek maku .Pycha i tyle

Przepis +- na oko

400 g serka - ja daje biedronkową Mleczną Dolinę

2 jajka

kilka łyżek cukru pudru 

okolo 7-8 łyżek mąki

3 jablka pokrojone w kosteczke

mak

pol lyzeczki proszku do pieczenia  

Żółtka ucieram z cukrem na kogel -mogel ,dodaję ser i prezesianą z proszkiem do pieczenia mąkę .Na koniecc ubitą na sztywno pianę z białek .Całość delikatnie mieszam ( ciasto ma być ciut gęściejsze niż na naleśniki ) .Dodaję pokrojone lub starte na tarce jabłuszka i mak .Smażę placuszki na rumiano i posypuję cukrem pudrem 

 

 

piątek, 23 grudnia 2011

                WSZYSTKIM MOIM CZYTELNIKOM ORAZ ICH RODZINOM 

                                                ŻYCZĘ

SPOKOJNYCH,PEŁNYCH MIŁOŚCI ,CZUŁOŚCI ,ŻYCZLIWOŚCI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA  SPĘDZONYCH W CIEPŁEJ RODZINNEJ ATMOSFERZE I NIECH TA MAGIA BĘDZIE Z WAMI NIE TYLKO W TEN SZCZEGÓLNY CZAS

 

DeSu - Kto wie

18:34, lutka40 , inne
Link Komentarze (13) »

Przepis pochodzi z gazetki Ciasta Na Stół - przepisy czytelników 3/2011

PYSZNE ,MIĘCIUTKIE .PACHNĄCE .PYCHA

Składniki na blaszkę o wymiarach 23*25 cm

Ciasto :

75 dag mąki krupczatki

6 żółtek

2 kostki margaryny

2 łyżeczki proszku do pieczenia

opakowanie cukru waniliowego

2 łyżki cukru pudru

szczypta soli  

1. Mąkę przesiać na stolnicę ,dodać miękką margarynę i razem posiekać nożem

2.Dodać cukier puder ,cukier waniliowy ,szczyptę soli ,żółtka oraz proszek do pieczenia i wszystko razem wymieszać nożem

3.Gdy skladniki dobrze się polączą szybko zagnieść kruche ciasto

4.Odkroić 1/4 ciasta i włożyć do zamrażalnika

5.Pozostałe ciasto wyłożyć na blachę wysmarowaną tłuszczem i wyłóżoną papierem do pieczenia  

Masa :

 

1,5 kg jabłek ( najlepiej szara reneta - ja dałam okolo 1 kg ) 

2 brzoskwinie ( ja dałam  całą dużą puszkę )

Galaretka brzoskwiniowa

2 łyżki cukru

1.Jabłka obrać ,oczyścić z gniazd nasiennych ,zetrzeć na tarce o dużych oczkach i przełożyć do rondelka

2.Brzoskwinie obrać ,przekroić i usunąć pestki ,a miąższ zetrzeć na tarce o dużych oczkach i dodać do jabłek

3.Dodać cukier i, mieszając,smażyć na małym ogniu

4.Na koniec dodać galaretkę w proszku i mieszać ,aż galaretka całkowicie się rozpuści

5.Tak przygotowaną masę odstawić do wystygnięcia

Dodatkowo :

6 białek

6 łyżek cukru

2 kisiele brzoskwiniowe

pół łyżeczki proszku do pieczenia

łyżka mąki krupczatki

1 Białka ubić na sztywną pianę ,dodać cukier i ubijać ,aż całkowicie się rozpuści

2 Do ubitej piany ,cały czas ubijając ,stopniowo dodawać kisiele i mąkę z proszkiem do pieczenia

3 Na ciasto w formie wyłożyć masę jabłkowo - brzoskwiniową ,a następnie ubitą pianę

4.Na wierzch ,na tarce o dużych oczkach ,zetrzeć wcześniej zamrożone ciasto

5.Piec okolo 50 minut w temperaturze 180C  

wtorek, 20 grudnia 2011

Tak sobie w takt muzyczki lecę do garów       

       <a href="http://peanut1428.wrzuta.pl/audio/2DbHu1Cxoz3/gusanito_-_vive_la_vida" target="_blank" ><img src="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif" alt="Gusanito - Vive la vida" border="0" /></a>                                                      

20:06, lutka40
Link Dodaj komentarz »

<a href="http://milenka6452.wrzuta.pl/audio/7xezu8tMWfV/justyna_steczkowska_-_to_tylko_zludzenie_to_nie_milosc" target="_blank" ><img src="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif" alt="Justyna Steczkowska - To tylko złudzenie (to nie miłość)" border="0" /></a>

20:06, lutka40
Link Komentarze (1) »

Piersiątko z kurczka pokrojone na kawałeczki ,oprószone prrzyprawą złocistą do kurczaka Kamisa ,do tego 2 łyżki czerwonej pasty curry ,szalotka ,kawałek imbiru ,ostrej papryki .mleka kokosowego i kolendry .Szybko i pysznie .Zapach rewelacyjny 

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Szpinak z dodatkiem kilku przeciśniętych przez praskę ząbków czosnku ,soli ,pieprzu ,śmietany, mozzarelli  i dużej ilości gałki muszkatolowej .Lubię szpinak z makaronem a kiedy czasami mi go zabraknie ,wrzucam tortelloni ze szpinakiem i ricottą - używam takich :

http://pasjeiuspokojenia.blox.pl/tagi_b/255971/Szybka-zupa-z-tortelloni-ze-szpinakiem-i-serem-ricotta.html

i danie gotowe .Uwielbiam takie polączenie 

niedziela, 18 grudnia 2011

Midnight Summer Dream :

<a href="http://greencat.wrzuta.pl/audio/0y5TSCRm0Sl/the_stranglers_-_midnight_summer_dream" target="_blank" ><img src="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif" alt="The Stranglers - Midnight Summer Dream" border="0" /></a>

 

 

 

 

 

Zamek Książąt Pomorskich- krótki spacerek po zamku i okolicy .Uroku ,magii tego miejsca nie oddadzą ani zdjęcia ,ani opowieści .To trzeba zobaczyć

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_Ksi%C4%85%C5%BC%C4%85t_Pomorskich_w_Szczecinie

 

 

 

 

Przepis pochodzi ze strony :

http://wegetarianin-z-przymusu.blogspot.com/2010/11/wegetarianski-pasztet-z-jajek-i.html

Przepis bardzo prosty ,szybko się robi ,i rewelacyjnie smakuje .Jest bardzo delikatny ,mięciutki ,mnie osobiście trudno od niego odejść .Pycha .Następnym razem zmniejszę tylko czas pieczenia ,bo wg mnie godzina to zdecydowanie za długo .Kiedyś robiłam podobny i jak sobie przypominam piekłam około 35-40 minut

Potrzebujemy :

10 jajek ugotowanych na twardo

2 surowe jajka

300g pieczarek

pęczek szczypiorku

natka pietruszki lub koperku

2 łyżki majonezu

1 łyżka śmietany 18%

1 średnia cebula

0,5 szklanki bułki tartej

sól ,pieprrz ,majeranek ,bazylia

1 łyżka masła

Surowe pieczarki ścieramyna tarce ( na  grubych  oczkach ) ,cebulę kroimy w drobną kosteczkę i oba składniki wrzucamy na rozgrzaną patelnię z masełkiem .Smażymy do momentu  gdy odparuje całą woda.Do miski wrzucanmy pokrojone na nieduże kawałki jajka ( ugotowane na twardo ) ,dodajemy posiekany szczypiorek ,pietruszkę ( koperek ) ,dobrze doprawiamy .Następnie dodajemy surowejajka ,śmietanę ,majonez ,pieczarki ,cebulkę .Ponownie mieszamy .Dodajemy bułkę tartę

Tak przygotowaną masę przekładamy do nasmarowanej masłem keksówki .Wstawiamy do nagrzanego do 200C piekarnika  na godzinę .Po wyciągnięciu z piekarnika czekamy do całkowitego wystygnięcia. Niestety połowę zjadlam jeszcze ciepłą ,trochę z majonezem ,trochę z chrzanem

 
1 , 2
O autorze
Zakładki:
Adres -lutka40@gazeta.pl
Blogi które czytam pasjami i które są dla mnie inspiracją
Ciekawe- dom i ogród
Do poczytania
Jestem pod wrażeniem
SŁUCHAM
Zagraniczne inspiracje
Zdrowo
Tagi
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi free counters Kod HTML: Durszlak.pl Warzywa psiankowate 2014 Warzywa psiankowate 2016 ,
mecca bingo | Platinum Play | Online casino list | soccer | Casino